sobota, 13 czerwca 2009

Dasza i deszczowe ciasteczka





























































Znowu deszcz i chmur gęsta kasza.
Nawet myśli stają się mokre.
Skryję się przed deszczem razem z Daszą
pod parasol posypany cukrem...
30 dag mąki tortowej
30 dag mąki krupczatki
25 dag margaryny
3/4 szkl. cukru pudru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
1 całe jajko
kilka łyżek kwaśnej śmietany
białko do smarowania ciastek
gruby ciemny cukier do posypywania
Przesiać mąkę, dodać posiekaną zimną margarynę, proszek, cukier, żółtka, jajko i śmietanę, wyrobić ciasto i schłodzić w lodówce. Rozwałkować ciasto dość cienko, wykrawać ciasteczka, układać na blaszce wyłożonej pergaminem. Posmarować ciastka delikatnie białkiem i posypać grubym cukrem. Piec w 180 st. na złoty kolor.

6 komentarzy:

  1. dalam przepis mamie.ja mam podczas tej wizyty wieksza chec na owoce i warzywa,anizeli ciasta i ciasteczka.zjadam juz sama nie wiem,ktora miske truskawek i czeresni.pozdrawiam;

    OdpowiedzUsuń
  2. No i nawet deszcz nie straszny... z takim parasolem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te parasole, bardzo apetyczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasza prześliczna. Z tego samego, co nasza Dunia, kociego klanu. Nawet wzorki na mordce całkiem podobne.

    Ciasteczka, cóż: zjadłoby się, bo pysznie wyglądają ale z pieczeniem gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę musiała poprosić Cię o kurs fotografowania jedzenia. Jak ty to robisz, że wszystko wygląda tak wspaniale???
    Przesyłam ciepełko wyrazy zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  6. I love it! Very creative!That's actually really cool.
    謝謝你的文章分享,請你有空到我

    參觀,Thanks

    OdpowiedzUsuń