wtorek, 27 października 2009

Kuchnia jesienią





























Kuchnia jesienią
to filiżanka
czarnej herbaty po deszczu
to ciepły czajnik
mruczący sennie o zmierzchu
miękka szarlotka
pachnąca antonówkami
jesienią kuchnia
jest jak pies
ogrzewający stopy
jak szal z czerwonej wełny
jak wiklinowy koszyk
pełen szarych
mocno zaspanych kociąt
kuchnia jesienią
to skrzypce, liście, ogień,
cały ten poetycki bałagan
zimny księzyc, wiatr o świcie,
obrazy, które jesień
niepoprawna impresjonistka
maluje z potrzeby serca


Najlepszy przepis na najlepszą na świecie szarlotkę:
1. Zapraszamy gości na - to ważne! - następny dzień
2. Manifestujemy swoje złe samopoczucie, słabe zdrowie, brak czasu itp.
3. Liczymy na inteligencję naszych gości
4. Dla ułatwienia sytuacji wybieramy inteligentnych znajomych, dzięki czemu
5. Reagują na nasze utyskiwania: "Ależ nie przejmuj się, przyjdziemy z ciastem!"
Dzięki tym prostym zabiegom stajemy się na krótko posiadaczami cudownej, delikatnej szrlotki,
którą możemy później opiewać w dowolnych formach literackich.





14 komentarzy:

  1. Owszem, Twoja kuchnia w impresjach, czy może Twoje impresje w kuchni, i 'cały ten poetycki bałagan' przyjemnie brzmią.

    A kolory w kuchni Ori to naprawdę oczy rwą.
    I ten przepis na szarlotkę, oj sprytniutki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrawiam cały poetycki bałagan!

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym mieć taką kuchnię;-)
    a nie 4 m
    ledwo się można w mojej obrócić
    pozdrowionka serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Poetyckie zdjęcia. Wiersz jak piękny jesienny obraz. Jedna poranna wizyta w kuchni Tymianka i dzień jest lepszy, świat jest lepszy i gość jest lepszy. Ciasto ,natomiast zawsze pozostaje tylko ciastem. Dziękuję, Ori.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ori, zapraszam na ciasto! Kociaki genialne. Pozdrawiam, DorotaC

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis doskonały ;))
    A wiersz - śliczny :))
    I jak zawsze urzekające łebki i ogonki :))

    OdpowiedzUsuń
  7. koty piękne ,ten białasek cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Droga Ori,

    Drugie serducho i uzasadnienie:

    Za niekonwencjonalny i przede wszystkim "słodki" blog kulinarny, który pokocha każda "noga" w tym obszarze, czyli np. ja.

    Gdzie? U Bobe Majse oczywiscie! Caluje, Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne zdjecia a historia z szarlotka fajna, biore na uzbrojenie ;) bo nie potrafie jej piec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny sposób na ciasto:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w Nich! :):)

    OdpowiedzUsuń