niedziela, 5 września 2010

Jesień, ach, to ty!



























Jesień można pacnąć łapką, powąchać, ugryźć w ogonek.
Jesienią można bezkarnie wzdychać, przeganiać smutki czekoladą i plamić bluzkę sokiem z gruszek.
To lubię...

6 komentarzy:

  1. Oj, a ja jeszcze na jesień nie jestem gotowa... Ale trzeba się z nią pogodzić.

    Śliczni ci rozrabiacy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli będzie t a k a, też ją polubię :))

    OdpowiedzUsuń
  3. moja córka piszczy mi za plecami na widok tych małych łobuzów :)
    podejrzewam że koty piszczałyby na widok mojej córki - z przerażenia oczywiście bo byłyby wygniecione i zagłaskane maksymalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda, że już jesień? Może to lepiej, że przyszła szybko i zdecydowanie, nie mami, nie łudzi niby-latem...

    Ależ one pozują!

    OdpowiedzUsuń