środa, 8 czerwca 2011

Królewna Żaba














Młode lato wieczorami dudni rechotem żabich chórów. Jak miło jest usiąść pod gasnącym na fioletowo
niebem i słuchać... Wspominać czas, gdy bardzo poważnie wierzyłam, że każda napotkana żaba może okazać się księżniczką, a jeszcze lepiej - księciem. Żadna z pocałowanych żab nie okazała się królewiczem, co więcej - z królewiczów dość szybko wychodziły żaby, chociaż żadna porządna bajka tego nie przewiduje.
Etat księcia jest w domu Tymianka już od dawna zajęty, więc żaby biorę do rąk tylko po to, by ratować je przed jakimś zachłannym psim pyszczkiem.

Kruche żabki:

1/2 kg mąki tortowej
25 dag masła
3/4 szkl. cukru pudru
2 żółtka
2 łyżki białego serka
śmietankowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy

Zagnieść ciasto, zlepić w kulę i schłodzić w lodówce. Wałkować dość cienko, wykrawać ciasteczka, piec w temp. 180 st. do zrumienienia.

Przepis (odrobinę zmieniony) niezawodnej Kass http://www.smakiaromaty.blogspot.com/




2 komentarze:

  1. Oj coś mi się wydaje, że tych żabek nie uratowałaś przed psim pyszczkiem ;-)
    Żabki cuuudne i ten kolor!!!
    Buziaki, DorotaC

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne żaby :) No i to czarno-białę zdjęcie na początku postu - śliczne.

    OdpowiedzUsuń