środa, 11 lutego 2015

Dzisiaj









Czy zdarza się nam myśleć, że krojenie cebuli i pieczarek w pochmurny lutowy dzień , stukot noża o drewnianą deskę, jabłka wysypujące się na blat, kropla oleju na patelni to coś wspólnego ze szczęściem?
Tak.
Jeśli mamy szczęście i uda się nam to dostrzec.

P.S.
Macie rację - to żenujący banał.
Ale tak dzisiaj było.



3 komentarze:

  1. Zazdroszczę...a z tej cebuli, jabłek, pieczarek, kropli oleju i szczęścia to jakaś może jednogarnkowa potrawa powstała? Pytam, bo jako kompletna noga podkuchenna, jestem fanką takich jednogarnkowych, rozumiesz...
    no nic, uściski dla wszystkich (pewnie już rozkosznie i słodko śpiących) Domowników ślę
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. czas... Czas jest kluczem. Pośpiech tyle zabija. Ciągle w biegu. nie słychać stukotu noża, zapachy nie przykuwają nosa.

    Staram się upraszczać życie, żeby zyskać czas.
    Czas jest dziś luksusem. I większą wartością niż pieniądze.

    Smacznego :))) I pięknego kolejnego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Banał to by był, gdyby WSZYSCY dostrzegali piękno w stuku noża o deskę, gdy cebula, pieczarki ciach, ciach. A nie widzą. Nie jest więc taka myśl banałem. A z drugiej strony, czy zachód słońca na żywo jest mniej nostalgiczny przez to, że włożono go w miliony pocztówek? Beata ma rację, zatrzymać się przy krojeniu i poczuć jak rośnie szczęście, to jest najważniejsze. Choć myślę sobie, pewnie głupio, jak to istota o nie nazbyt dużym rozumku (na przykład nie ogarniam matematyki i fizyki), że często także i właśnie w biegu łapie się najcenniejsze szczęście! I to jest właśnie sztuka! Bo przecież, jak znam świat, nie obierałaś sobie powoli, leniwie owych warzyw i jabłka, odkładając co chwila i podczytując poezję, poprawiając serwetki na stołach, a ino w biegu, pomiędzy jednym a drugim Wzruszaczem. A szczęście chwili dojrzałaś! Tak sobie jeszcze myślę (no normalnie teraz przez pół roku już nie będę mogła myśleć, bo się dziś ponamyślam!), że grunt to nie tak, żeby w ogóle nie być w biegu (bo czasem nie da rady w innym tempie), ale wyczuć kiedy! i umieć! się zatrzymać, tak by nie przegapić TEGO:-)
    p.s. czy jabłko (i gruszka też) nie są najbardziej zmysłowymi (czytaj: seksownymi wręcz!) owocami na świecie. Nic dziwnego, że ten wąż, ten Adam i ta Ewa:-)

    OdpowiedzUsuń