środa, 2 grudnia 2015

O Czasie. Nieustająco.



Gdyby Czas mógł podać mi rękę
i przyrzec mi przyjaźń!
A on? Całuje mi dłoń z wdziękiem
i wciąż przemija.

Gdybym go mogła złapać w sidła
ust, uśmiechu, włosów...
Lecz on! Ucieka jak na skrzydłach,
gdy ma mnie dosyć.

Czasami błagam go: Bądź ze mną,
mam ciebie za mało!
Cóż on? Choć ze mnie ma przyjemność,
wie, że nietrwałą.

       listopad 1991

5 komentarzy:

  1. Wiem, że oczekujesz po rozumnym czytelniku sensownego komentarza... i cóż z tym zrobić... zwłaszcza, że po pięknym kawałku Twojej poezji... a mi dziś słów, nawet już nierozumnych, brakuje... pozwolę sobie jednak posłużyć się cytatem z mojej koleżanki - "pomilczę znacząco"... oczywiście POZYTYWNIE znacząco pomilczę...
    p.s. a zdjęcie... ach... (i och!)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1991 rok, to już wtedy taka mądra byłaś ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje wiersze Ori, te, tamte, wszystkie ... A może tamte mają w sobie to coś co z czasem w nas przemija , niestety ;-]

    Ja dziś jakaś podobna jestem do tego liścia na fotografii :*

    Buziak ślę i pogłaski oczywiście dla Wzruszaczy !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne!
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. ...ale zamiast " ZE MNIE ma przyjemność" lepiej by chyba zabrzmiało " ZE MNĄ ma przyjemność"....tak sobie myślę. No ale cóż, młoda byłaś, co Ty mogłaś o życiu wtedy wiedzieć!
    Uściski i pogłaskania
    ta sama Agnieszka

    OdpowiedzUsuń