niedziela, 7 lutego 2016

"Nie szaleję w karnawale..."



Lakierki ze sprzączką. Białe.
Rajstopy, które zawsze marszczyły się w kostkach.
Sukienka obowiązkowo przepiękna.
Bibułkowy kwiat na opasce - później nigdy nic piękniejszego.
Ciężka torba słodyczy.
Obciachowy młodszy brat, który bał się podejść do Mikołaja, no trudno.
I tak się było królową balu.
Jak każda dziewczynka w bibułkowym kapeluszu i w lakierkach.